Z wakacjami zaczął się czas jagód.. Przyatakowaliśmy stanowiska z jagodami. Całe mnóstwo. Uzbieraliśmy tyle, ze starczyło na pałaszowanie z cukrem i na ciasto. Chciałam zrobić je tak, jak mama robiła, ale niestety nie zapamiętałam przepisu. Dlatego zrobiłam je według przepisu ciotki.
25 dag margaryny utrzeć z 2 minuty, dodać po łyżce szklankę cukru i paczkę cukru waniliowego. Potem ucieram 4 jajka dodawane kolejno w odstępach półminutowych. Dalej dodaję 3 szklanki mąki (45 dag) z 2 łyżeczkami proszku i dodatkowo łyżeczkę esencji waniliowej. Ciasto dać do dużej formy wysmarowanej tłuszczem i posypanej bułką tartą. Na wierzch dałam około 20-30 dag jagód. Do piekarnika nagrzanego 180 na ok 40 minut. Po wyjęciu i ostygnięciu ciasta posypać go pudrem. A potem : do dzieła:))) Wyszło cudnie..
